Balaton, czyli bezkresny błękit węgierskiego morza

Nad Balatonem budzimy się wcześnie. Jest pierwszy września. Dziś jedni rozpoczynają o 8:00 nowy rok szkolny,  a inni – ruszają na poszukiwanie śniadania i ciekawych miejsc w… Keszthely.

Keszthely, Balaton, Węgry

Naszą przygodę z Węgrami rozpoczynamy na zachodnim końcu jeziora Balaton w miejscowości Keszthely, słynnej z akademickiej tradycji (a dziś głównie zabaw) oraz neobarokowego pałacu rodziny Festetics.

My nasze pierwsze kroki kierujemy właśnie do pałacu. Jesteśmy oczywiście zbyt wcześnie, by załapać się na zwiedzanie. Naszą potrzebę wrażeń zaspokoić musi fontanna i sceneria. Na nic więcej liczyć nie możemy – ogród pałacu jest w przebudowie, a na placu nie widać nawet żywej duszy, z którą można zamienić słowo. No cóż, kilka ujęć i ruszamy dalej.

Festetics Palace, Keszthely, Balaton, Węgry
Keszthely, Balaton, Węgry
Keszthely, Balaton, Węgry

Przechodzimy wzdłuż ulicy Kossuth Utca i przez centrum. Tu , na przestronnym placu niewiele się dzieje. Kilka gołębi i ktoś, gdzieś przemyka chyłkiem. Jedynie na dziedzińcu podstawówki przyklejonej do ryneczku panuje poruszenie związane z apelem otwierającym nowy rok szkolny. To uzmysławia nam, że i naszej wakacyjnej wyprawy koniec jest już coraz bliższy.

Keszthely, Balaton, Węgry
Keszthely, Balaton, Węgry

By nie zakłócać naszego wewnętrznego spokoju szkolnymi obowiązkami na następny punkt wycieczki po okolicy wybieramy brzeg jeziora. Plaża jest spora. Choć bardziej nazwać ją można przybrzeżnym trawnikiem, gdyż piasku nie ma wcale. Za to można pochodzić po pomostach, a jeśli ktoś nie przepada za słonecznym żarem – może odpoczywać w pobliskim parku. Przyjemne miejsce.

Keszthely, Balaton, Węgry

Jezioro Balaton to największy słodkowodny akwen w Europie. Długie na 80km, o szerokości od 14km do zaledwie 1.5km w miejscu, gdzie półwysep Tihany dzieli je niemalże na pół i średniej głębokości 3m przyciąga co roku miliony turystów. Jest świetną bazą dla tych, którzy lubią aktywnie spędzać czas (łodzie, żaglówki i niezliczone trasy rowerowe) i tych lubiących dobre wino (północny brzeg usiany jest winnicami). Bo o wylegiwaniu się w słońcu nie trzeba raczej pisać

Keszthely, Balaton, Węgry
Keszthely, Balaton, Węgry

Opuszczamy Keszthely, by po trzydziestu minutach dotrzeć na półwysep Tihany i wioski o tej samej nazwie. Tu zatrzymujemy się w kawiarni Rage Cukraszda, gdzie za skromną cenę dwóch kaw i ciastka można delektować się uroczym widokiem na linię jeziora.

DSC09224 (Copy)
Rage Cukraszda, Tiahny, Balaton
Balaton, Węgry
Balaton, Węgry
Keszthely, Balaton, Węgry

W drodze do Budapesztu przejeżdżamy jeszcze przez kurort Balatonfured i miasto Veszprem – oba raczej nie przekonały nas na tyle, by zatrzymać się na dłużej. Uroku jednak im nie odmawiamy.

Kempingi i atrakcje nad Balatonem

Nad Balatonem znajdziemy spokojnie miejsce w jednym z ponad dwudziestu kempingów. My zatrzymaliśmy się w Keszthely na kempingu Castrum Kemping (czyste sanitariaty, basen itp).

Północna część jeziora oferuje znacznie ciekawsze ukształtowanie terenu i sporo miejsc do zwiedzania czy tras rowerowych. Południe jest nastawione bardziej na wczasowiczów, grilla i zabawę. Siofok to imprezowa stolica okolicy.

Jeśli mamy ochotę wygrzać się co nieco, to warto odwiedzić kąpielisko w Heviz (niedaleko Keszthely). Heviz to drugie co do wielkości termalne jezioro na świecie, z wodą o temperaturze 30’C (całkowita wymiana wody następuje samoczynnie co kilka dni). Ponieważ wody Heviz są lekko radioaktywne, nie zaleca się zbyt długiego przesiadywania w nich. Dzieci poniżej 12 roku nie powinny korzystać z kąpieli tu.

Zagrzeb, Kościół św. Marka, Chorwacja

Zagrzeb na pożegnanie Chorwacji

Budapeszt

Budapeszt w dwa dni, czyli o tydzień za krótko