Cinque Torri, gdzie słońce wschodzi między wieżami

W świetle brzasku przykryte mlecznym całunem wieże wyglądają bardzo złowieszczo. Mroczne giganty trzymające okolicę w uścisku nocy i mgły. Jednak pierwsze promienie zaczynają się przedzierać. Najpierw nieśmiało. Po chwili raźniej. Coraz pewniej. Nastaje nowy dzień.

Zmagania i utarczki pomiędzy blaskiem porannego słońca a wiszącą na tym niewielkim szczycie chmurą nie trwała zbyt długo. Wschód zaczął się o 5:30 i po około 30 minutach było po wszystkim. Mgła zniknęła, a okolice zalało ciepłe światło. Całą scenę wraz ze mną uwieczniał na zdjęciach jeszcze jeden fotograf. Razem krążyliśmy po pagórku i trawie polując na coraz ciekawsze kadry i wymieniając uwagi o Dolomitach i warsztacie. Lekko zmarznięci z radością wróciliśmy do schroniska, by ogrzać się i poczekać na śniadanie. Tak zaczął się drugi dzień pod Pięcioma Wieżami. A jak tu trafiliśmy?

Dolomites - Cinque Torri
Dolomites - Cinque Torri

Od Passo Giau do Averau

Na wzgórze (bo ciężko nazwać to szczytem) Cinque Torri wiedzie kilka szlaków. Z Passo Falzarego (od północy i Tofany) dostać się można pod wieżę wybierając trasy 425, 430 lub 439 lub po prostu wjechać krzesełkiem. Jednak bardziej interesujące jest podejście od strony południowej, z Passo Giau. Tu do wyboru są dwa szlaki – 443 i 452 rozwidlające się i otaczające szczyt Ra Gusella.

Jeśli goni Was czas, to zrobienie pętli z Passo Giau przez Cinque Torri i powrót, będzie na pewno fajną wycieczką na kilka godzin (trasa na około 10km i 300m podejścia po łatwej trasie). My rozbiliśmy tę małą wyprawę na dwie części przedzielone noclegiem w fantastycznym Rifugio Scoiattoli i odrobiną chilloutu.

Dolomites - Ra Gusella

Odcinek między Passo Giau a Averau biegnie z początku przez rumowisko kamieni i miejscami trzeba nieco się nagimnastykować pokonując większe głazy. Potem jednak zamienia się raczej w nudną ścieżkę. Schronisko Averau to miejsce na nasze drugie śniadanie i krótką przerwę – wyśmienite ciastko i mała szklanka piwa pozwalają szybko zapomnieć o męczącym podejściu. Stąd do Scoiattoli już blisko.

Forcella Giau i płaskowyż Mondeval
Szlak od Passo Giau, przez Averau do Cinque Torri należy to część „dolomickiej jedynki”. Z Passo Giau możecie wybrać się też na południowy wschód i doświadczyć absolutnie genialnych widoków na okoliczne szczyty z niezbyt trudnej trasu 436.
Najlepszy szlak widokowy w Dolomitach
.

Cinque Torri i Rifugio Scoiattoli

W drugim schronisku meldujemy się na recepcji i ku naszemu zaskoczeniu dostajemy mały pokój tylko dla nas. Dwójeczka jest faktycznie jachtowych rozmiarów. Z piętrowym łóżkiem, szafą, stolikiem i krzesłem, nasze bagaże i my wypełniamy przestrzeń całkowicie. Może i ciasno, ale za to bardzo przytulnie – haftowane zasłony i obrus, drewno… ot – tyrolskie klimaty. Dwa śpiwory, które nosiłem w plecaku okazują się zbędnym balastem – w Dolomitach schroniska pościel uwzględniają w standardzie (choć warto o to zapytać robiąc rezerwację).

Dolomites - Cinque Torri
Dolomites - Cinque Torri

Dziś mamy dzień chilloutu i lekkiego rozpasania się, więc pierwszą rzeczą po zrzuceniu plecaków jest dla nas przetestowanie kuchni! A jest co tu testować. W menu znaleźć można lokalne specjały. Oczywiście rozbite na przystawki, pierwsze i drugie dania. Po kilku minutach dyskusji decydujemy się na regionalne wędliny i sery oraz sałatkę z mozzarellą. Konkretniejszym punktem programu są jednak tagliatelle szpinakowe z dziczyzną i ravioli.

Urokiem Rifugio Scoiattoli jest bliskość do Pięciu Wież. Dosłownie w 3 minuty po przekroczeniu progu schroniska stajecie pod ścianą Torre Grande- najwyższą z piątki. To sprawia, że schronisko przez większą część roku okupowane jest przez amatorów wspinaczki, a w korytarzu ciężko nie potknąć się o liny czy kaski. My dziś wspinać się nie będziemy (zwłaszcza, że po sowitym obiedzie bliżej nam do toczenia się niż chodzenia), jednak skały obejrzeć z bliska chcemy.

rifugio Scoiattoli - cuisine (1)
rifugio Scoiattoli - cuisine (1)
rifugio Scoiattoli - cuisine (1)
rifugio Scoiattoli - cuisine (1)

Na szczycie i dookoła niego

Cinque Torri to labirynt głazów, skał i bloków rozrzuconych po całym wzgórzu w czarującym nieładzie. Można tu pokręcić się “na własną rękę” lub okrążyć kompleks po wyznaczonym szlaku (co chyba jest ciekawsze). Szczeliny, tunele, zalegający śnieg i… więcej głazów.

Dodatkową atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych, jest otwarte muzeum – kompleks okopów i budowli z zaaranżowanymi scenkami przedstawiającymi włoskich żołnierzy z I Wojny Światowej. Ponad 100 lat temu znajdowało się tu stanowisko artylerii, skąd włoskie wojska ostrzeliwały umocnienia sił austro-węgierskich okupujących masyw Lagazuoi.  

Dolomites - Cinque Torri

Przez resztę popołudnia skutecznie się relaksujemy by skrócić oczekiwanie na kolację i zachód słońca. A ten okazał się wyjątkowo malowniczy.

Nasza definicja chilloutu? Asia czyta książkę rozłożona na kocyku, ja przepadam gdzieś z aparatem. Do tego oczywiście dobre jedzenie w przerwie i lampka (lub dwie) czerwonego wina lub prosecco.

W przeciwieństwie do wieczoru, gdy o każdy kadr musiałem walczyć z innymi fotografami (chyba z 6 czy 7 osób kręciło się w okolicy ze statywami a nad głowami szumiał dron), to poranek był nad wyraz luźny. Fantastyczne sceny z udziałem chmur, skał i słońca dzieliłem tylko z jedną osobą. Nikt nie wchodził nikomu w kompozycję, a nawet wskazywaliśmy sobie co lepsze miejsca czy kępki kwiatów.

Dolomites - Cinque Torri
Dolomites - Cinque Torri

Wyciąganie Asi z łóżka jest niezłym wyzwaniem. Czasem trzeba podejść ją łagodnie, czasem stanowczo a czasem magicznie. Tym razem zadziałało wypowiedziane głośno i dobitnie zaklęcie “jak nie wstaniesz, to zjedzą nam całe śniadanie”. I bynajmniej słowa nie były przesadzone, bo w wyścigu o stolik przegraliśmy z szarańczą kolonii wspinaczkowej. Wizja materializującego się zaklęcia nieco nas przeraziła. Na szczęście spustoszenie na szwedzkim stole zostało szybko uzupełnione.

Dolomites - Rifugio Scoiattoli

Najedzeni, napojeni i spakowani ruszyliśmy szlakiem 443 w kierunku Passo Giau.

Forcella Giau i płaskowyż Mondeval

Najlepszy szlak widokowy w Dolomitach – od Passo Giau do Lago di Federa

Lagazuoi tunnels

Przez mrok pod szczytem góry – ferrata w tunelach Lagazuoi