Francja pola kempingowe – porady, jak podróżować z namiotem

Podróżowanie z namiotem przez Francję należy do przyjemnych. Campingów jest naprawdę pod dostatkiem i prawie zawsze są na nich wolne miejsca. My campingi znajdowaliśmy albo za pomocą nawigacji (Sygic na telefon/tablet ma dobrą bazę) albo przypadkiem kierując się po drogowskazach. Francja – pola kempingowe to wpis, który zaoszczędzić może sporo trudów i czasu.

Jak znaleźć pole namiotowe czy kemping we Francji

  1. Google Maps – to najbardziej użyteczne narzędzie. Zwłaszcza, że zwiedzany region można pobrać do trybu offline. Np. okolica Doliny Loary na Google Maps
  2. Camping France – największa baza campingów we Francji – ponad 9000 pól namiotowych. http://www.campingfrance.com/uk/ 
  3. Eurocampings – http://www.eurocampings.co.uk/ – przyzwoita baza kempingów
  4. Małe pola kempingowa – Rural http://rural-camping.com/
  5. Twoja nawigacja – my używaliśmy Sygic’a
  6. Zapytać się w lokalnym sklepie czy turystów z plecakami – szybko dostaniemy szczegółowe wytyczne. Lokalni mieszkańcy są świetnie zorientowani, gdzie można rozbić namiot lub zaparkować campera za darmo.

Pola namiotowe we Francji – ceny i informacje

Ceny pól kempingowych we Francji

Ceny campingów są wprost proporcjonalne do popularności regionu i gęstości zaludnienia.

Nad Loarą i w okolicach doliny płaciliśmy za dwie osoby, namiot, auto i prąd około 24 Euro – tam na campingach jest sporo miejsca, trawa jest zawsze zielona a właściciele uśmiechnięci i bardzo beztroscy (o 19:00 patrzą już tylko jak szybko mogą się zwinąć z recepcji).

Na Lazurowym Wybrzeżu cena w tym samym, wysokim sezonie za noc zaczynała się od 36 euro na campingu przy morzu – standard był tylko nieco wyższy. Dwa małe namioty (przez kilka dni mieliśmy kompanów) często traktowane były jako jeden, co nie raz pozwalało zaoszczędzić kilka euro.

Okolice Agde odwiedziliśmy całkowicie poza sezonem (koniec września) – tu dla większej grupy bardziej opłacało się wziąć domki niż rozbijać namioty (miejscowość Valras Plage).

Północ Francji i Normandia – ceny zależą od atrakcyjności regionu. W okolicach Mont St. Michele jest drożej, podobnie w Carnac. Za to plaże lądowań aliantów mają ceny około 27 Euro za dwie osoby, namiot i auto.

Ceny też potrafią się zmieniać wykładniczo w zależności od sezonu – od połowy lipca do końca sierpnia Francuzi mają wakacje i ceny szybują wtedy ostro w górę. We wrześniu za te same pieniądze co namiot w sierpniu można nawet trafić domek.

We Francji można też spotkać dobrze oznakowane Camping Municipal(campingi miejskie – lista na http://www.camping-municipal.org/), które mają znacznie niższe ceny niż inne pola namiotowe w okolicy.

Gotówka jest raczej zbyteczna – chyba tylko raz zdarzyło się, by camping nie miał terminala do płatności kartą. W przypadku postoju na jedną noc za zwyczaj płaci się z góry. Na dłużej – zatrzymują dowód do końca pobytu.

Obsługa na polach kempingowych

Obsługa jest na wysokim poziomie, zawsze uprzejma i pomocna. Z angielskim językiem bywa jednak różnie.  Im region jest mniej turystycznie rozreklamowany czy położony bardziej na uboczu, tym porozumieć się po angielsku jest ciężej. Młodzi ludzie nie zawsze pracują na recepcji, im obsługa starszej daty, tym bardziej będzie nam chciała pomóc i poratować… ale i ze zrozumieniem gorzej. Za zwyczaj jest po prostu zabawnie. Długopis, kartka i kilka piktogramów uratowało nas nie raz.

Przestrzegamy jednak tych, którzy planują przyjechać na miejsce późną porą lub szukają po zmroku miejsca na rozbicie się – otwarta recepcja po godzinie 20:00 to rzadkość.

Sanitariat, prąd i grill

Papier toaletowy to na prawdę rzadkość (wszak to nie hotele). Na ciepłą wodę pod prysznicem można za to liczyć zawsze, choć nie zawsze na gorącą i za darmo (żetony lub 50 centów).

Ważne jest, by mieć przejściówkę do gniazdka na trzy bolce (używana przez campery) i długi przedłużacz – na mniej uczęszczanych campingach bez wydzielonych pól odległości od skrzynek z gniazdami bywają spore (10m).

Sporo campingów we Francji zabrania robienia grilla na węglu, stąd warto mieć alternatywę w postaci kuchenki czy campingazu. O grilla warto się zapytać przy meldowaniu, by uniknąć nieprzyjemności. Jeśli nie można rozpalić ognia na polu, to camping za zwyczaj ma specjalnie wydzielone miejsca na grillowanie lub pożycza grille gazowe (w naszym przypadku 5 euro / dzień).

Butle do kuchenek turystycznych można kupić w większych marketach oraz w chyba w każdym Decathlonie. Ceny – jak u nas.

 

WiFi na polach namiotowych

Dla osób uzależnionych od internetu nie mam dobrej wiadomości. WiFi darmowe to rzadkość. Za dostęp do sieci campingi we Francji każą sobie słono płacić – szczytem było 5 euro za pół godziny. Sprawdzanie poczty i społecznościówek polecam robić w McDonaldach – wszystkie mają darmowy i szybki internet, a we Francji jest ich zaskakująco dużo.

Alternatywa

Spanie poza polem namiotowym na dziko (biwakowanie)

Nam zdarzyło się to trzy razy, gdy do campingu mieliśmy już za daleko, by dotrzeć do niego o rozsądnej porze. Szukaliśmy wtedy miejsc postojowych przeznaczonych dla camperów, gdzie często są ławki i sporo zieleni. Nikt nie robił problemów na widok małego namiotu. Biwakowanie zabronione jest przy drogach. Nie wolno też rozbijać się na terenach zagrożonych pożarami. W parkach narodowych biwakowanie jest dozwolone od zmierzchu do świtu. Na terenie prywatnym – oczywiście za zgodą właściciela.

F1 – Hotelowa alternatywa dla namiotu

We Francji dla cen noclegu pod namiotem konkurencją jest sieć bardzo tanich hoteli Hotel F1 (http://www.hotelf1.com/), gdzie ceny zaczynaja sie od 100-150zł za noc, za pokój dwuosobowy lub trzyosobowy (łóżko podwójne + łóżko piętrowe). F1 to skromne, schludne hotele “bezobsługowe”.  Prysznice i toalety są współdzielone, w pokoju jest umywalka. W całej Francji jest ponad 200 hoteli z tej sieci, rozlokowanych przy węzłach komunikacyjnych i dużych miastach. Wszystkie posiadają własny parking (nie zawsze darmowy).

Podróż autem po Francji

Zarówno Francja i Hiszpania oferują szybkie (130km/h) drogi płatne w nienagannym stanie, jak i drogi położone niedaleko autostrad całkowicie darmowe, choć w gorszym stanie i wolniejsze (90-110km/h). Podróżując autostradami trzeba przygotować się na spore wydatki i (co ważniejsze) zawsze mieć gotówkę w drobniakach, gdyż systemy płatności często nie przyjmują polskich kart (niezależnie od ich typu i operatora).

We Francji i Hiszpanii znakomita większość fotoradarów jest bardzo dobrze oznakowana, a do tego zdjęcia są robione w tył auta, co pozwala zwolnić nawet w ostatnim momencie. Patroli policji nie udało nam się spotkać.

Kierując się w rejony bardziej odludne, jak droga z Kraju Basków do Katalonii lub wyprawa przez Kanion Verdon, warto zatankować do pełna, a gdy pali się już rezerwa, nie mijać stacji benzynowej – ta za 20km może być od dawna zamknięta. We Francji część stacji bazuje na offlineowym systemie płatności i jest czynna 24/7 – korzystając z takich dystrybutorów musimy być przygotowani na to, że operator zablokuje nam na koncie znacznie wyższą kwotę niż ta, za którą tankowaliśmy (zwrot po kilku dniach).

Markety i wyżywienie

Co zaskakuje zawsze Polaków we Francji to godziny otwarcia marketów. W niedzielę możemy zapomnieć o zakupach po 13:00, o ile w ogóle można je zrobić. W weekendy godzina 19:00 często też jest krytyczna. Hiszpania jest jest bardziej liberlana, jednak dużych marketów nie ma za wiele. Większość spożywczych produktów można kupić w małych sklepach typu Dia (w Barcelonie czynnych do 22:00) czy Lidl (otwarte również w niedzielę). Lokalne sklepiki w weekendy są z reguły zamknięte.

Ceny żywności są nieco wyższe – część podstawowych produktów można kupić po naszych cenach (kurczak, owoce i warzywa). Wędliny i ryby są droższe.

Jeśli zapomnimy czegoś z przedmiotów campingowych lub odzieży – tu śmiało możemy liczyć na sieciówki (HM ma te same ceny) a Decathlon w całej Francji jest otwarty w niedzielę do 19:30 (często jest jedynym otwartym sklepem w całym kompleksie). Nam przypadło kupowanie ciepłych śpiworów i butli z gazem – wszystko tańsze niż w Polsce.

Najlepsze pola namiotowe

Lista jest bardzo subiektywna i nie uwzględnia standardów, raczej miejsce i klimat samego pola.

Gordes, Prowansja
Camping des Sources

Stąd pochodzą wszystkie pocztówki z lawendą i kościółkiem na wzgórzu. Za wzgórzem kawałek dalej, na kolejnym szczycie jest pole namiotowe. Fenomenalny widok.
campingdessources.com

A jeśli ktoś się zastanawia dlaczego tu, zapraszam do lektury:

Gordes – pocztówka z Prowansji

 

Chinon, Dolina Loary
Camping intercommunal de l’île Auger
Stąd do średniowiecznego Chinon i zamku jest rzut kamieniem. Spokojne, zielone i magiczne miejsce. Dobrze wyposażone i zadbane.
camping-chinon.com

O Dolinie Loary i Chinon:

Chinon i Usse, czyli ciastka kontra kicz

 

Fontevraud, Dolina Loary
Camping Belle Rive
Tu chyba wszyscy przyjeżdżają na rowerach. Tylko woda ciepła szybko się kończy. Standard mocno średni, ale też cena bardzo niska.

Okolica to Opactwo Fontevraud i Saumur:

Opactwo w Fontevraud – więzieniem?

Wioska Troglodytów i zamek w Saumur

 

Le Dramout, Lazurowe Wybrzeże, Prowansja
Camping Campéole Le Dramont
W sezonie bywa tłoczno, ale pod koniec – można dostać spokojnie miejsca pod wysokimi sosnami. Dobry sanitariat i zaplecze dla dzieci. Duży kemping, przy samym morzu, z kamienistą ale ładną plażą – wysepka z wieżą obok. Jest to genialne miejsce na wypady po całej Prowansji, gdyż po tej części Frejus nie ma korków.
campeole.com

Wpis i zdjęcia z Lazurowego Wybrzeża i kempingu

Francja-Hiszpania – 6600km i 3 tygodnie podróży

Norwegia z namiotem – praktyczne informacje