Wodospad Cascata delle Marmore w Terni

Do Terni dotarliśmy za późno. Wszystko jest już pozamykane, a wodospad – tylko słychać gdzieś za płotem. Nadzieja zgasła. A może jednak nie…

Wodospad w Terni
Wodospad w Terni

Na szczęście pod wodspad można podejść nawet w nocy i popatrzeć na podświetlone tony wody przlewające się z grzmotem przez kaskady. A nas, zagubionych turystów ochroniarz wpuścił kawełek dalej – chyba wyglądaliśmy rozsądnie i przekonująco. Chwała wartowniczej profesji!

Tylko po ciemku zdjęcia nie bardzo chcą wychodzić. Wrażenia dźwiękowe i wizualne zachować możemy tylko dla siebie.

Wodospad w Terni

Castalle delle Marmore zostały stworzone przez Rzymian w 271 r. p.n.e., gdy odwrócono bieg rzeki Velino w kierunku Nery z powodu osuszania bagien na południu. Wodospad liczy 165 metrów, co sprawia, że plasuje się na pierwszym miejscu europejskiego podium. Wody skierowano na urwisko o wysokości 83m (z kaskada to 165m). Od tej pory pobliskie miasto przestało być trapione powodziami, a Cyceron i Wergiliusz zyskali inspirujące miejsce do kontemplacji.

Dziś za wejście i tą inspirację trzeba zpałacić 10 Euro, a trasa przebiega po drewnianych pomostach nad grzmiącą wodą. Warto! Więcej dla odwiedzających na http://www.marmorefalls.it/.

Infrastruktura wokół wodospadów miło nas zaskoczyła. Do tego stopnia, że zdecydowaliśmy się na nocleg w samochodzie na parkingu na terenach zagospodarowanych na potrzeby sprawnej obsługi turystów. Nie da się przeoczyć kas biletowych, został stworzony cały kompleks budynków służących do sprawnego przyjmowania gości. Spacerować wzdłuż wodospadów można kilkoma szlakami, które wiodą do różnych punktów widokowych. Warto jest zjawić się kilka godzin przez zamknięciem, aby być wpuszczonym na każdą z tras i jednocześnie móc obejrzeć wodospady nocą. Jest też organizowane zwiedzanie nocne.

Dojazd – polecamy główną drogę. Te poboczne są piekielnie strome – nieliczni mieszkańcy to na pewno ludzie o żelaznych nerwach!

Conero, Italy

Półwysep Conero – czyli chwila na plaży przy Portonovo

Uroki Umbrii – z truflami przez Castelluccio i Nursję