Czym robię zdjęcia w podróży

Czym robię zdjęcia? Niczym specjalnym. Nie używam (póki co) profesjonalnego sprzętu. Co zatem jest w moim plecaku lub torbie?

 

Stały zestaw

Aparat – Sony A7 II

Moim pierwszym aparatem był Zenit – tato uczył mnie, jak się ustawia ostrość, czym jest ekspozycja i jak prawidłowo naświetlić zdjęcia. Potem przyszła pierwsza w rodzinie „cyfrówka” – Minolta Z2 z 4Mpx i 10-krotnym zoomem optycznym. Szaleństwo. Na studiach dopiero kupiłem lustrzankę cyfrową. Pojechałem do Fotojokera po Canona, a wróciłem z Sony A450. I tak już zostałem przy Sony. A450 służył mi przez prawie 6 lat. Uzbroiłem się w obiektywy – niewyszukany zoom, tania portretówka. Potem przyszedł czas na A77, z którą się na razie nie rozstaję od trzech lat. I powiem, że nie ma ze mną lekko. Mróz, deszcz, góry… oj wytrzymała to bestia. Przeszła ze mną wiele, ale… apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Sigma 17-50 f2.8  – trochę lepszy niż „kitowy”, choć demonem ostrości na pewno nie jest. Szeroki kąt jednak dobrze sprawdza się w krajobrazach i widoczkach. Brakuje jej jednak tej pożądanej żylety. Na obiektywie mam nakręcone dwa filtry – Polaryzacyjny Hoya oraz UV – jako zabezpieczenie polara czy szkła obiektywu przed czynnikami zewnętrznymi.

A7 II to moje obecne body, które ma za sobą kilkadziesiąt tysięcy zdjęć. Czy jestem zadowolony z bezlusterkowca? Bardzo! Mniejsza waga, mniejszy rozmiar, mniej się ruca w oczy, mniej zawadza. Nie wiem ile razy już stabilizacja obrazu uratowała mi zdjęcia, ale na pewno kilka perełek wyszło tylko dzięki temu. Dynamika jest fantastyczna i to, co czai się w cieniach nie raz mnie zaskakuje podczas przesuwania suwaczka w Lightroomie. Czy zamieniłbym to na coś innego? Tak, na A7R II lub A7 III ;-) Miałem kilka razy w rękach pełnoklatkowego Canona czy Nikona D750 – zupełnie nie odpowiada mi sposób pracy z lustrem i tymi gabarytami. Na co narzekam w A7 II? Na szumy przy fotografii nocnej, ale ten aparat nie jest pod to zoptymalizowany.

Obiektywy

W góry nie ruszam się bez:

  • Sony FE 24-70mm F4 – to mój wół roboczy, który dzielnie znosi pot i ostre skały.
  • Szeroki kąt to Samyang 14mm 2.8 – to obiektyw do krajobrazów i zdjęć nocnego nieba. Trafił mi się całkiem ostry egzemparz, choć ostatnio testowałem Sony 12-24 i poważnie zastanawiam się nad zmianą ;-)
  • Zoom – Sony FE G 70-300mm  + filtr polaryzacyjny Hoya CIR CPL – czasem trzeba złapać szczyt i chmurkę z bliska

Poza tym zdarza mi się używać macro Sony FE G 90mm, chyba jeden z najfajniejszych w użyciu obiektywów (przełącznie AF na MF zawsze wywołuje u mnie szeroki uśmiech) i do tego piekielnie ostry.

Kompakt – Sony RX100

W temacie kompaktów też jestem wierny Sony – głównie dla tego, że ich seria RX100 jest po prostu klasą samą w sobie. Kompaktu używa głównie Asia, ja biorę go do ręki rzadziej.

Smartphone

Jakbym nie narzekał na iPhone’a 6s to jednego nie mogę mu zarzucić – robi ciągle całkiem dobre zdjęcia. A dyskrecja telefonu pozwala na użycie go w tłumie i niecodziennych miejscach.

Za to Huawai P20 to narzędzie Asi, którym robi fenomenalne zdjęcia oddające pięknie barwy i zaskakujące ostrością.

GoPro Hero 4 do filmów „akcji”

Z domu na rower czy śnieg nie ruszamy się bez kamery. Filmy pokazują świat inaczej niż slajdy, stąd kamerka jest dobrym środkiem do uzupełniania historii. 

Poza tym

Obiektywy uzupełniające

  • Sony 50mm, 1.8 – najtańsza portretówka od Sony i chyba ciągle najlepszy stosunek jakości do ceny. Jest lekki, mały, zawsze można go wcisnąć między skarpetki.  I ostry.
  • Samyang 8mm – rybie oko, świetnie się nadaje do kreatywnych ujęć i nietypowych fotografii. Manual.
  • Sigma 70-300mm 4-5.6 – rzadko robię zdjęcia telobiektywem, jednak czasem warto mieć to w podorędziu.

Statyw, a właściwe dwa: mały Manfortto compact light – mieści się w torbie, jest bardzo lekki. Niestety – głowica kulowa w nim z trudem sobie radzi z ciężką lustrzanką. W góry – wolę zabrać duży statyw.

Lampa błyskowa + zdalny wyzwalacz. W podróży bardzo rzadko z tego korzystam, to kupiłem bardziej do zabawy. 

Filtry – poza polaryzacyjnym zawsze staram się mieć przy sobie jeden filtr systemu Cokin P – ND Grad 0.9 SE (miękki). Poza tym kilka innych filtrów do zabawy.

Wężyk – jeśli już biorę statyw to wężyk i pilot też lądują w plecaku.

Dwie baterie zapasowe + ładowarka zapasowa w aucie.

Zapasowe karty SD

I tyle….

 

Andalsnes

53 rady jak robić dobre zdjęcia w podróży