Czym robię zdjęcia w podróży

Czym robię zdjęcia? Niczym specjalnym. Nie używam (póki co) profesjonalnego sprzętu. Co zatem jest w moim plecaku lub torbie?

 

Aparaty z których korzystam:

  1. Sony A7r II (sprawdź na ceneo) – mój wół roboczy do krajobrazu, macro, podróży i dosłownie wszystkiego.
  2. Sony a7 II – backup lub aparat używany przez Asię do macro (sprawdź na ceneo

Obiektywy

  • Najczęściej – Sony 16-35mm F4 (ceneo) + czasem filtry
  • Astrofotografia krajobrazowa i krajobraz – Sigma 14-24 F2.8 Art + czasem filtry
  • Zoom – Sony FE G 70-300mm (ceneo) + filtr polaryzacyjny
  • Macro – Sony FE G 90mm (ceneo) – chyba jeden z najfajniejszych w użyciu obiektywów (przełączanie AF na MF zawsze wywołuje u mnie szeroki uśmiech) i do tego piekielnie ostry. W sam raz do portretów też.
  • Ultra macro – Laowa 25mm 5x 
  • Sporadycznie –  Sony FE 24-70mm F4 (ceneo: 4099 zł) – to był mój wół roboczy, który dzielnie znosił pot i ostre skały.
  • Manualny do portretu – stary Carl Zeiss Jena Biotar 58/2 M42
  • Manualny do kwiatów i czasem portretu – stary Vivitar 28/2

Statyw

Choć zawsze będę powtarzał, że statyw mnie ogranicza, to brutalnie muszę też przyznać, że czasem jest niezbędny

  1. Podstawowy statyw na hiking – Sirui T-1205SK+ głowica K-10X – jest to póki co dla mnie najlepszy statyw, jaki posiadałem czy testowałem. Lekki, bardzo uniwersalny i z fenomenalną głowicą. Sprawdził się w każdej pogodzie i warunkach.
  2. Do krajobrazów i do studia – duży Manfrotto MK055 z głowicą kulową BHQ2 (ceneo: 1055zł) – waga tego zestawu to 3kg, a kompaktowość – żadna.  Za . to możliwość złożenia środkowej kolumny pod kątem 90° to ogromna zaleta. Taką elastyczność docenia się zwłaszcza przy zdjęciach krajobrazowych z focus stacking, gdy pierwszy plan znajduje się bardzo nisko.
  3. Gdy każdy gram się liczy w walizce – Sirui T-005KX (ceneo: 425zł) – lekki (poniżej 1kg z głowicą) i kompaktowy statyw. Solidnie wykonany, dobrze absorbuje drgania. Głowica jak na tak niską cenę jest nadzwyczajnie dobrej jakości. Czasem można pomylić się, które pokrętło jest do czego… ale da się z tym żyć. Nogi na zamkach obrotowych – ciężko się je obsługuje w rękawiczkach. Bez – super łatwo.
  4. L-Bracket Arca Swiss

Plecak

Nie przepadam za plecakami fotograficznymi. Są to plecaki do noszenia aparatu i worka obiektywów… i tyle. Wolę wygodne plecaki hikingowe projektowane przez firmy, które na plecakach zjadły zęby – np. Osprey, od którego mamy wszystkie plecaki. Przez lata chodziłem z Ospreyem Talonem, teraz chodzę z plecakiem Osprey Manta 24 l. Do plecaka wkładam insert Tenba na dwa obiektywy i to mi wystarczy.

 

Ale od początku….

Moim pierwszym aparatem był Zenit – tato uczył mnie, jak się ustawia ostrość, czym jest ekspozycja i jak prawidłowo naświetlić zdjęcia. Potem przyszła pierwsza w rodzinie „cyfrówka” – Minolta Z2 z 4Mpx i 10-krotnym zoomem optycznym. Szaleństwo. Na studiach dopiero kupiłem lustrzankę cyfrową. Pojechałem do Fotojokera po Canona, a wróciłem z Sony A450. I tak już zostałem przy Sony. A450 służył mi przez prawie 6 lat. Uzbroiłem się w obiektywy – niewyszukany zoom, tania portretówka. Potem przyszedł czas na A77, z którą się na razie nie rozstaję od trzech lat. I powiem, że nie miał ze mną lekko. Mróz, deszcz, góry… oj wytrzymała to była bestia. Przeszła ze mną wiele, ale… apetyt rośnie w miarę jedzenia. Moim ulubionym obiektywem w tamtym czasie była Sigma 17-50 f2.8  – trochę lepsze szkło niż to „kitowe”. Obiektyw sprawdzał się w krajobrazach i widoczkach. Brakowało jej jednak wspomnianej żylety, choć na pierwsze przymiarki do fotografii krajobrazowej i podróżniczej był wystarczający. Ale… wszystko do czasu. 

Wraz z powrotem z Norwegii (tu trochę więcej o Norwegii i fiordach) wiedziałem, że fotografia krajobrazowa to jest „TO”! Tam odkryłem wschody i zachody słońca oraz przećwiczyłem podstawy kompozycji. No i zachciało się bardzo pełnej klatki…

Sony A7 II (ceneo) to było moje pierwsze, poważne body full frame, które ma za sobą kilkadziesiąt tysięcy zdjęć. Czy jestem zadowolony z bezlusterkowca? Bardzo! Mniejsza waga, mniejszy rozmiar, mniej się rzuca w oczy, mniej zawadza. Nie wiem, ile razy stabilizacja obrazu uratowała zdjęcie, ale na pewno kilka perełek wyszło tylko dzięki tej technologii. Po prostu – nie lubię robić zdjęć ze statywu.

Dynamika jest fantastyczna i to, co czai się w cieniach nie raz mnie zaskakuje podczas przesuwania suwaczka w Lightroomie. Miałem kilka razy w rękach pełnoklatkowego Canona czy Nikona D750 – zupełnie nie odpowiada mi sposób pracy z lustrem i tymi gabarytami. Na co narzekam w A7 II? Na szumy przy fotografii nocnej, ale ten aparat nie jest pod to zoptymalizowany. Na chwilę obecną jest to mój backup dla…

Sony a7r II (ceneo: 7800zł) – upolowany egzemplarz powystawowy, za bardzo nieprzyzwoicie niską kwotę. W stosunku do a7 II to o dużo lepsza dynamika i ostrość zdjęć (po części dzięki matrycy 48 Mpix). Layout przycisków i pokręteł jest niemalże identyczny, a interface (po aktualizacji) jest w obu aparatach dosłownie ten sam. 

Więcej o wybieraniu aparatów pełnoklatkowych z rodziny Sony a7

 

Kompakt – Sony RX100

W temacie kompaktów też jestem wierny Sony – głównie dla tego, że ich seria Sony DSC-RX100 (ceneo: 1300zł) jest po prostu klasą samą w sobie (polecam zwłaszcza model IV). Kompaktu używa głównie Asia, ja biorę go do ręki rzadziej… chociaż najczęściej kompakt zestępują smartphony.

Smartphone

Huawai P20 to narzędzie Asi (i czasem też moje), którym robi fenomenalne zdjęcia oddające pięknie barwy i zaskakujące ostrością. Dyskrecja telefonu pozwala na użycie go w tłumie i niecodziennych miejscach.

GoPro Hero 8 do filmów „akcji”

Z domu na rower czy śnieg nie ruszamy się bez kamery. Filmy pokazują świat inaczej niż slajdy, stąd kamerka jest dobrym środkiem do uzupełniania historii. 

Andalsnes

53 rady jak robić dobre zdjęcia w podróży