Góry

Alpy Szwajcarskie i hiking – co musisz wiedzieć zanim ruszysz na piesze wycieczki

Szwajcaria i jej Alpy to niewątpliwie raj dla miłośników hiking, trekkingu i wszelkich wycieczek czy aktywności górskich. Z 48 czterotysięcznikami i 65000 kilometrami szlaków stanowi fantastyczny kierunek dla zwolenników i alpinizmu i zwykłych spacerów. Znaleźć tu można bez problemu szlaki rodzinne, ścieżki przygotowane dla osób niepełnosprawnych na wózkach, szlaki alpejskie (high alpine trails), trasy na rakiety śnieżne i via ferraty

Read more

Trzy Kominy na rakietach śnieżnych, czyli co robić zimą w Dolomitach

Zima w Dolomitach kończy się w połowie marca, a dokładniej kończy się wtedy sezon narciarski. Śnieg w górach nie zna jednak kalendarza i poleży jeszcze co najmniej do czerwca. Ale okres między sezonem zimowym a letnim to czas, który lokalsi określają jako martwy. W Cortinie d’Ampezzo zostają tylko ci, co mają chodzące do szkoły dzieci albo dziadkowie. Reszta wyjeżdża zaraz

Read more

Grosser Mythen – szybka wycieczka na górski szczyt

Grosser Mythen (większa dziewczynka) to taka góra, którą zawsze widać z okolic Jeziora Lucerny, ale jakoś nikogo nie kusi na tyle, by się na nią wybrać. A ponoć jest to jeden z najlepszych punktów widokowych w okolicy. Ponoć… My na nią weszliśmy, ale chmury zepsuły część legendarnej atrakcji. Jednak to, co przebijało się między obłokami, wywierało spore emocje. Na wstępie

Read more

Alpstein – Ebenalp, Schäfler, Seealpsee

Region Appenzell położony we wschodniej części Szwajcarii znany jest głównie z sera i sielskiego krajobrazu. Ot, szczęśliwe krowy i porozrzucane na zielonych wzgórzach tu i ówdzie małe wioski. W środku tej łagodnej krainy sterczy jednak kilka najeżonych szpicami grzbietów – to region Alpstein, mała podgrupa Alp, ze spektakularnymi szlakami widokowymi. Zapraszamy Was na foto-wycieczkę po północnej części tego regionu.

Dwie doliny w Ticino: Verzasca i Maggia. Którą wybrać?

Jeśli planujecie zatrzymać się w Ticino, to spędzenie dnia w Valle Magia lub w Valle Verzasca jest wręcz obowiązkowe. Jedziecie na weekend? To jeszcze lepiej, bo macie czas na obie doliny i do tego Locarno. Tylko, dlaczego w ogóle chcecie tam jechać? No więc…

Fronalpstock i Stoos – zimą na zachód słońca

Nie znalazłem jeszcze miejsca, gdzie zachody słońca wyglądają lepiej. Górskie szczyty i przestrzeń wypełniona taflą jeziora. Na Fronalpstock dostaniecie miejsca w pierwszym rzędzie i jeśli tylko kapryśna aktorka, jaką jest pogoda, okaże widzom choć trochę swoich talentów, możecie być pewni, iż spektakl stanie się niezapomnianym wrażeniem.

Chäserrugg Rosenboden – spacer z panoramą na 500 szczytów

Chaserrugg to takie brzydkie kaczątko – nie ma 3000 metrów, nie leży nad dużym jeziorem i nie jest osławionym ośrodkiem narciarskim. I jakoś nigdy nie było nam tu po drodze. Aż przytrafiło się przeziębienie i zamiast na morderczy szlak, chcieliśmy się wybrać na lekki, krótki spacerek po śniegu. 

Pico Ruivo – najwyższy szczyt Madery szlakiem PR1

Ostatnie schody, pot leje się z czoła. Aż ciężko uwierzyć, że te 11 km dały nam tak w kość. I to nawet nie są jakieś wysokie góry! Musimy to przyznać – zdobycie najwyższego szczytu Madery, Pico Ruivo, i przejście szlaku PR1 wymaga kondycji albo z nas są tak słabi zawodnicy. Zmęczeni? Tak! Ale widoki są tego warte.