Obiektywy do krajobrazu – 3 szkła, z którymi możesz wszystko

Zajmujesz się, lub zamierzasz zająć, fotografią krajobrazową nieco poważniej. Wiesz, że jeden obiektyw już nie wystarczy, a wyjazd w Dolomity czy do Norwegii planujesz spędzić na fotografowaniu widoków, pejzaży i dramatycznej pogody. Tylko jakie obiektywy będą do tego potrzebne?! Poniżej wyjaśnię, jak zbudować zestaw, który sprawdzi się w każdych warunkach i jakie obiektywy wybrać do krajobrazu?

Ten artykuł powstał jako podsumowanie podejmowanych przeze mnie decyzji przy wyborze sprzętu. Jest to zbiór przemyśleń na temat tego, co dziś bym zmienił i jak zaczął budowanie ekwipunku. Wiedzę tu zawartą opieram na setkach godzin spędzonych w górach i sytuacjach, gdy sprzęt mnie ograniczał lub też dawał swobodę. Na wstępie też zaznaczę – to poradnik dla tych, którzy jeszcze nie kupili pierwszego szkła, albo mają choć jedno z wymienionych. Jeśli masz worek obiektywów, szkoda czasu na czytanie – lepiej wyjść z domu i pofocić.

 

Wstęp: Zoom czy obiektyw stałoogniskowy do krajobrazu?

— Moja odpowiedź: zoom. 
— Dlaczego? 
— Bo z obiektywem typu zoom jest: wygodniej, lżej, łatwiej, bezpieczniej. 
— Ale…. 
— Więcej o stałoogniskowych na końcu (o tutaj).

Skoro już wiem, że zoomy potrzebne są do krajobrazu, to pojawia się pytanie: jakie obiektywy, zoomy wybrać? A dokładniej, jak zbudować zestaw obiektywów, który sprawdzi się w każdych warunkach. Odpowiedź jest z grubsza jedna:

Do fotografii krajobrazowej potrzebujesz trzech obiektywów (pełna klatka):

  1. Szeroki kąt 16-35 mm
  2. Uniwersalny obiektyw 24-105 mm
  3. Zoom 70-200 mm

Dlaczego te obiektywy? Pobuszujmy trochę w optyce i prkatyce…

 

Zestaw obiektywów do krajobrazu – złote trio: 16-35 mm, 24-105 mm, 70-200 mm

Poniższy zestaw jest tak zbudowany, by pokryć zakres od 16mm do 200mm. Choć nie raz pisałem kartkę do św. Mikołaja z życzeniem o jedno szkło z takim zakresem, to ciągle się niedoczekałem tego prezentu. I pewnie niedoczekam, bo taka konstrukcja jest utopijna. Dlatego tezeba ten zakres pokryć trzema szkłami. Szeroki kąt ma dać swobę kreatywną, standrdowy 24-105mm ma być do wszystkiego i na każde warunki. Zadaniem teleobiektywu jest pozwolenie Wam na pracę z wycinkami krajobrazu i pojedynczymi elementami, gdy otoczająca Was przestrzeń jako całośc jest nieciekawa. 

Trzy obiektywy. To nie znaczy jednak, że macie ze sobą je wszędzie nosić. Dwa najczęściej wystarczą, jeśli wiecie tylko, co możecie zastać na lokacji. Jeśli nie wiecie – wtedy trzeba wziąć trzy. Ale przejdźmy najpierw do szkieł. 

16-35 mm w fotografii krajobrazowej – wide angle

To najbardziej popularny zakres obiektywów szerokokątnych. Szkła te są stosunkowo lekkie i kompaktowe (jeśli mówimy o przesłonie F4). Zakres dolny – 16mm pozwala na objęcie szerokich scen z wyraźnie zaznaczonym pierwszym planem. 35mm natomiast pozwala na fotografowanie z wyizolowaniem jednego tematu – ot typowe sceny wiejske. Ten zakres sprawdza się najlepiej w krajobrazie, bo daje pole do eksperymentów i kreatywności przy 16mm i obejmuje sceny w bardziej klasyczny sposób za pomocą 35mm. 

Dodatkowo obiektywy te, wszystkie, mają gwint pod okrągłe filtry. A polaryzacyjne lub filtry ND będą Wam towarzyszyły bardzo często. Filtry nakręcane mają ogromną przewagę nad systemami kwadratowymi z holderem: przede wszystkim są mniejsze, bardziej kompaktowe, a przy zmianie filtra istnieje minimalna szansa, że poruszycie aparatem. No i gdy filtr okrągły Wam już spadnie, to istnieje spora szansa, że jednak się nie zbije/porysuje/odpryśnie. Mówię to, jako osoba, która żywiczne Cokiny ND wymieniała co roku. 

sony zeiss fe 16-35mm f/4

Sony Zeiss FE 16-35mm F4
Cena: 5295 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl,
na allegro.pl od 3500zł

Canon EF 16-35mm F4 L IS
Cena: 4429 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Nikon Nikkor 16-35 mm f/4 G
Cena: 4599 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

24-105 mm – to Wasz obiektyw „uniwersalny”

To Wasz obiektyw pośredni, który przyda się w lesie, w górach, na via ferracie, czy nad wodą. Daje spory zakres, co pozwala na przybliżenie i wyizolowanie obiektu. Obiektywy te są też z reguły solidnie wykonane i mają przyzwoitą odporność na kurz i zachlapanie. Sprowadza się to po prostu do tego, że będzie to Wasz główny obiektyw, jakiego będziecie używali w ciężkich warunkach. Bo kto chciałby zmieniać szkła, gdy leje i wieje?

24mm daje wystarczający kąt, by zbudować scenę z dużym, pierwszym planem, a 105mm to niezłe przybliżenie.  24-105 mm to najlepszy “pierwszy obiektyw”, jaki można kupić. Gdybym to wiedział i miał możliwość, to właśnie taki obiektyw kupiłbym kilka lat temu.

Sigma A 24-105 mm f/4 DG
Canon, Sony A i Nikon F
Cena: 3190 zł cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Sony G FE 24-105mm F4
uchodzi za najlepszy w tej klasie
Cena: 5295 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl,
na allegro.pl od 4500zł

Canon RF 24-105mm f/4L IS
Cena: 5299 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

70-200 mm czyli teleobiektyw w krajobrazie

Wyizolowanie pojedynczych szczytów, zbudowanie sceny z wieloma warstwami czy “dirty frame” dookoła pojedynczego aktora jest możliwe tylko z teleobiektywem. 70mm nadaje się też do portretu, np waszych towarzyszy, albo do stworzenia prostej sceny. 200 mm jest idealne w górach i na pagórkach, gdzie chcecie pokazać kościółek czy kapliczkę. Takie obiektywy mają zazwyczaj stałe światło F4 i cechują się piekielną ostrością. Nie są też ciężkie.

Wbrew pozorom teleobiektyw jest bardzo często wykorzystywany w fotografii krajobrazowej. Wszak  wycięcie pojedynczego fragmentu z rozległej panoramy to też zdjęcie krajobrazu. A nierzadko się zdarza, iż pojedyncze fragmenty są o wiele bardziej ciekawe, niż cały pejzaż – kto był w Toskanii z aparatem, ten to potwierdzi. 

obiektyw sony fe 70-200 f4

Sony FE 70-200 f/4.0 G
Cena: 5689 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Sigma S 70-200 mm f/2.8 DG OS
Canon Ef, Nikkon F
Cena: 5999 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Tamron SP 70-200 mm f/2.8
Canon EF, Nikon F
Cena: 5149 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Obiektywy krajobrazowe do APSC – ogniskowe

Moje rozważania i podane obiektywy dotyczą matryc pełnoklatkowych. Ot – głównie takie aparaty, full frame, są wykorzystywane w tym “gatunku” fotografii, głównie z uwagi na czułość matryc. W przypadku matryc i aparatów APSC oczywiście krajobrazami też można się zajmować, jednak zakresy ogniskowych trzeba dobrać inaczej.

Odpowiedniki ogniskowych dla obiektywów APSC do fotografii krajobrazowej:

  1. 10-25 mm na APSC zastępuje 16-35mm FF:
  2. 18-70 mm na APSC zastępuje 24-105mm FF
  3. 50-150 mm na APSC zastępuje 70-200mm FF

Są to wartosci szcunkowe. Nie siedzę w formacie APSC, więc niestety dalsze poszukiwania obiektywów zostawiam czytelnikom.

Jak i kiedy zmodyfikować ten zestaw obiektywów

Oczywiście ta trójka nie jest taka święta i wręcz należy ją zmodyfikować, w zależności od typu fotografii czy zdjęć, jakie chcecie robić. O ile 24-105 mm jest w miarę uniwersalny i trzyma się mocno w plecaku fotografa, o tyle szeroki kąt i teleobiektyw można zastąpić innymi zakresami.

12-24mm, czyli ultra-szeroki kąt do krajobrazu

Zalety:

Ultraszerokokątne zoomy są fantastyczne do fotografii kreatywnej. Przy 12mm czy 14mm można “powiększyć” pierwszy plan i sprawić, by zdominował on całą scenę. Kąt widzenia takich obiektywów pozwala na objęcie ogromnej panoramy w jednej kompozycji oraz na zabawę w tworzenie ram. Ale…

Wady:

Głównym problemem obiektywów o tak szerokim kącie jest brak gwintu pod filtry. To, czym można się ratować, to stosowanie holderów-obejm i korzystanie z kwadratowych filtrów montowanych w holder. Waga, objętość i nieporęczność tego typu rozwiązań jest niestety przytłaczająca. Do tego cena porządnego filtra ND z holderem do obiektywu 14mm to  koszt około 1500zł (filtr około 150mm). Po prostu – większość osób fotografuje takimi obiektywami bez filtrów. W górach bez filtra się obejdziecie. Filtr połówkowy zasymulujecie w Lightroomie, a jak różnica w jasności między niebem a lądem jest duża, zrobicie zdjęcie HDR z +/- 2 działki ekspozycji i złączycie je w Lightroomie. Zrobione. Tak różowo jednak nie będzie w przypadku fotografowania fal, strumieni czy wybrzeża – rozmycie wody będzie wymagało kilkudziesięciu zdjęć i sporej dozy cierpliwości przy Lightroomie i Photoshopie. 

Ultraszerokokątny obiektyw musi być świadomą decyzją. Jeśli jesteście przekonani co do takiego obiektywu – wybór jest wyśmienity!

Sony FE 12-24 mm f/4.0 G
Cena: 6799 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

sigma 12-24mm do krajobrazu

Sigma Art 12-24 mm f/4.0
Canon EF, Nikkon F
Cena: 6489 zł na cyfrowe.pl i od 6049zł na allegro.pl

Nikon Nikkor 14-24 mm f/2.8 G
Wyjątkowo jasny obiektyw!
Cena: 6899 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

24-70mm F2.8 zamiast 24-105mm F4

Wybór krótszej ogniskowej trzeba czymś uzasadnić, a tu argumentem jest duża jasność. F2.8 da Wam możliwość użycia tego obiektywu w astrofotografii. I to jest jego główna zaleta.

Wady? Raczej niewiele, skoro przełknęliście już o 30mm krótszą ogniskową. 24-70 to standardowy obiektyw, w wersji F2.8 będzie to bardzo dopieszczony standard. Takie szkła produkują wszyscy: Canon, Sony, Nikon, Sigma i Tamron.

 

Sony FE 24-70 mm f/2.8 GM
Cena: 8895 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Canon 24-70 mm f/2.8 L II
Cena: 7999 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Nikon Nikkor 24-70 mm f/2.8 G
Cena: 6849 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

70-300 lub 100-400 w fotografii krajobrazowej

Większy zakres przydaje się zwłaszcza, gdy planujecie poszerzyć zainteresowania i przy okazji wędrówki w górach zapolować na susły, koziorożce czy papugi. W takim przypadku dodatakowe 100 lub 200 mm będą jak znalazł. Coś, kosztem czegoś. 

70-300mm będzie albo ciemniejszy, albo cięższy, albo mniej ostry. W moim przypadku  (o moich preferencjach na końcu) jest ciemniej i ciut mniej ostro.  100-400mm będzie na pewno droższy i cięższy.

Zalety:

Macie możliwość pobawienia się w fotografię przyrodniczą. Wspomniane trio 70-200mm to dużo za mało na ptaki, a i większe zwierzęta będzie ciężko podejść tylko z “dwusetką”.  Dodatkowo zyskujecie sposobność na wyłapywanie prawdziwych perełek krajobrazu i wybieranie szczegółów takich jak poszczególne szczyty oświetlone promieniami zachodzącego słońca czy samotne kapliczki oddalone od was o 1-2 km. 

Wady:

W przypadku 100-400 różnica jest niemalże dwukrotna w cenie. Takie szkło to profesjonalna zabawka, na którą mało kto sobie może pozwolić. Temat drugi to pytanie: jak często będziecie fotografowali w warunkach, gdzie przejrzystość powietrza jest idealna na te 400mm. W górach? Good luck. Takich dni w Alpach jest może z 30 w ciągu roku. Trzeci aspekt to waga i rozmiar… czyli czy chce Wam się to dźwigać. 

70-300mm to zazwyczaj tanie teleobiektywy, często bardzo tanie i tym samym piekielnie nieostre. Za dobry obiektyw trzeba zapłacić tyle, co za 70-200mm F4. Czy będzie tak samo ostro jak na dwusetce? Nie będzie.

Czy warto? Warto. Ale to bardzo subiektywna opinia.

Sony FE 70-300 mm f/4.5-f/5.6 G
Cena: 5499 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Canon 70-300 mm f/4.0-f/5.6 L
Cena: 5998 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Tamron 100-400 mm f/4.5-6.3 Di
Canon EF, Nikon F
Cena: 2739 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Dlaczego unikać kupowania obiektywów stałoogniskowych do fotografii krajobrazowej – przynajmniej na początku

Ha! Już widzę falę hejtu posiadaczy stałek, którzy używają ich do krajobrazu. Tak, tak, obiektywy stałoogniskowe po prostu się nie sprawdzają w fotografii krajobrazowej. Mimo, iż są tańsze, ostrzejsze i jaśniejsze od zoomów, posiadają jeden mankament: nie są zoomami

 

Primo – użyteczność i “wygoda”, której nie dają obiektywy stałoogniskowe

Fotograf strzelający portrety, fashion, śluby czy nawet reportaż może mieć przy sobie (lub w zasięgu ręki) i 10 szkieł. Ot – walizka leży obok, a w niej zestaw czakający na użycie. Zmiana trwa chwilę, a po sesji – ciągnie się torbę za sobą do samochodu i wrzuca do bagażnika.  W przypadku fotografii krajobrazowej tą walizkę z obiektywami trzeba najpierw wnieść ze sobą na szczyt o 4:30 rano, a szukając “tego kadru” chodzić z nią przez cały czas. Niepraktyczne, czyż nie?

 

Druga sprawa – chodzenie w przód i w tył w krajobrazie się nie sprawdza

Fotograf pracujący w studiu, parku czy na evencie zawsze może zrobić dwa kroki w przód i 10 w tył, by zmienić kadr, przybliżyć się lub oddalić. Jego nogi robią za zoom. Spróbujcie zrobić ten numer na grani o szerokości 1.5m mając za plecami przepaść. Nie da się. Zresztą, chodzenie w przód i w tył z aparatem przy oku, to jedna z pierwszych rzeczy, jakich należy się oduczyć w przypadku fotografii górskiej. Zoom daje tą swobodę, której nie dostarczy w krajobrazie obiektyw stałoogniskowy połączony z nogami. Fotografia krajobrazowa to nie robienie zdjęć w parku, ale sport dość ekstremalny.

 

Trzecia sprawa – chodząc z obiektywem stałoogniskowym zmieniasz perspektywę

Nawet jeśli macie możliwość zrobienia kilku kroków w przód lub w tył – posiadając stałkę zmieniacie całkowicie perspektywę, kąty i obraz. Zoom natomiast pozwala na wykadrowanie sceny bez zmiany perspektywy. Spróbujcie się pobawić zoomem w pokoju:

  1. Pierwsze zdjęcie zoom “oddalony” – i ustawcie scenę tak, by ekran zajmował środkową ⅓ kadru.
  2. Drugie zdjęcie przybliżcie zoomem na tyle, by ekran wypełniał cały kadr i zróbcie zdjęcie.
  3. Oddalcie się od ekranu tak, by z przybliżonym zoomem znów mieć ekran w ⅓. 
  4. Porównajcie perspektywę pierwszego i trzeciego zdjęcia.

No to już wiemy, że do krajobrazu potrzebny nam jest zoom. Stałki – jasne, przydadzą się… jako specjalistyczne obiektywy do bardzo wąskiego spektrum zdjęć. 

 

Kiedy kupować obiektywy stałoogniskowe do fotografii krajobrazowej

Warto kupić obiektyw stałoogniskowy, jeśli:

  1. Żadne z powyższych punktów Was nie obchodzą.
  2. Nie będziecie zajmowali się tylko fotografią krajobrazową, choć nie wiem po co, komu potrzebne 18mm stałka, jeśli nie do krajobrazu.  
  3. Macie w garażu już trzecie Porsche i ciągle trochę miejsca w bagażniku. A co tam, jak się bawić, to na całego! 
  4. Doskonale wiecie, że potrzebujecie stałoogniskowego obiektywu do konkretnego projektu lub wąskiej specjalizacji, a ten artykuł czytacie albo dla zabicia czasu, albo w nadzieji na znalezienia choć jednego, racjonalnego wytłumaczenia przed żoną/mężem.

Dla tych, którzy dopłynęli aż tutaj właśnie z powodu czwartego:

Astrofotografia, czyli kiedy wybrać obiektyw F2.8 lub jaśniejszy

Fakt – żaden z wymienionych obiektywów nie nadaje się do astrofotografii. Jedyna opcja to 24-70mm F2.8, ale… jest to obiektyw zbut wąski. W „trio” wymieniam same ciemne szkła o F4. Obiektywy nadające się do astrofotografii krajobrazowej (nie mówię tu o zdjęciach deep-sky) muszą być o jasności F2.8 lub lepszej. A wiadomo: im jaśniej, tym lepiej. Jak również: im jaśniej, tym drożej.

Kupowanie 16-35mm F2.8 to wydatek dwukrotnie większy niż w przypadku tej samej ogniskowej o F4 (Canon 16-35 F2.8, Sony FE 16-35 F2.8 GM, NIKKOR 17-35mm F2.8).   

Co zatem zrobić? Niestety – najtańszym rozwiązaniem jest kupienie dedykowanego tylko pod astro obiektywu stałoogniskowego o szerokim kącie. A ponieważ w przypadku astro i tak będziecie ostrość ustawiali sami, to i można pozwolić sobie na obiektyw manualny. Będzie on nieco tańszy, jak również poręczny i lekki. 

Jeśli wchodzić wyżej z parametrami i wymaganiami, to w pierwszej kolejności: jasność, potem autofocus a na końcu – zoom.

Problemem będzie pewnie wybór ogniskowej, ale tylko z pozoru 

Taki scenariusz: za dnia możecie sobie pozwolić na strzelenie trzech zdjęć w panoramie pionowej z ogniskową 24mm. Potem takie zdjęcia scalacie w Lightroomie i zrobione.

Scenariusz drugi, w nocy:  Naświetlanie około 15s pierwszego zdjęcia, drugiego i trzeciego. 45s to czas, w którym gwiazdy się przemieszczają znacznie, a tę różnicę widać pomiędzy pierwszym a trzecim ujęciem. Musicie to poprawić w Photoshopie. A co, jeśli chcecie zrobić przynajmniej dwa lub trzy zdjęcia jednego kadru, by zredukować szumy? Macie do scalenia 9 zdjęć i leżycie… bez odpowiedniego softu zejdzie Wam na łączenie nieba przynajmniej 30 min w Photoshopie. 

Konkluzja: im szerszy kąt do astrofotografii krajobrazowej, tym lepiej. 

14mm F2.8 to „must have”. A Sigma 14mm F1.8 to optyczny ideał (Canon, Sony FE, Nikon), tylko trochę zbyt ciężki.  Tu lista obiektywów do astrofotografii do Sony a7

Sigma 14mm f:1.8 DG HSM Art Lens for Sony E

Sigma Art 14mm F1.8 DG
do astrofotografii krajobrazowej
Sony a7, Canon EF, Nikon F
Cena: 6490 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl, allegro.pl

Samyang 14 mm f/2.4 Premium
Sony a7, Canon EF, Nikon F
Cena: 3420 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

samyang 14mm F2.8 manual

Samyang 14 mm f/2.8 IF ED UMC
Sony a7, Canon EF, Nikon F
Cena: 1499 zł na cyfrowe.pl i fotoforma.pl

Castlepoint, NZ, Sony a7rii, Sigma 14-24mm F2.8 

Ticino, Szwajcaria, Sony a7r ii, Sony 16-35mm F4, panorama z 5 zdjęć

Susten Pass, Szwajcaria, Sony a7r ii, Sony 16-35mm F4

Brienz, Szwajcaria, Sony a7r ii, Sony FE G 70-300mm

Islandia, Sony a7r ii, Sony FE 16-35 F4

Islandia, Sony a7r ii, Sony FE G 70-300mm

Szwajcaria, Sony a7r ii, Sony FE 16-35mm F4

Mój zestaw i “dlaczego tak”

Mój zestaw do krajobrazu to Sony FE 16-35mm F4 wraz z zestawem filtrów (Hoya ND 1000, Hoya ND 64, Hoya Cir-CPL) oraz Sony FE G 70-300mm. Do krajobrazu w nocnej odsłonie wykorzystuję Sigmę 14-24mm Art F2.8. Zdjęcia robię za pomocą Sony a7r II, drugi aparat Sony a7 II to backup – zazwyczaj jest on noszony przez Asię, która zajmuje się macro.

Sigma jest dla mnie obiektywem do astrofotografii, który ma za zadanie spełniać też rolę zooma. Gdybym nie zajmował się astro, nie lubił siedzieć po nocach z aparatem na wygwizdowiu, w życiu bym takiego obiektywu nie kupił ;-) Ale lubię…

 

Trochę uwag stojących za moimi wyborami i co bym zmienił:

  1. Moim pierwszym szkłem był Sony Zeiss 24-70mm F4. Gdy go kupowałem, 16-35mm był przeokropnie drogi (2k zł więcej) a 24-105mm F4 jeszcze nie istniał. Drugim szkłem był tani teleobiektyw 70-300mm Sigmy mocowany na adapter. Jakość optyczna tego zoom za 700zł dziś uważam za żart. Ale do zakresu się przyzwyczaiłem i pasuje mi on.
  2. W plecaku, gdy idę w góry, mam ze sobą tylko dwa szkła:
    1. Jeśli jest to wyjście na wschód słońca lub zwykła przechadzka, trekking za dnia – biorę 16-35mm i 70-300mm
    2. Jeśli idę robić zdjęcia wieczorem lub nocą 14-24mm F2.8 i czasem 70-300mm.
  3. Jeśli wybieram się nad jezioro, morze itp. to 16-35mm, 70-300mm i czasem zabieram 14-24mm, jeśli wiem, że zostanę do późna.
  4. 70-300 mm zamiast 70-200 mm wykorzystuję głównie dlatego, iż lubię czasem zapolować na ptaki lub ściągnąć jakiś szczyt, który akurat przykuł moją uwagę. 100-400 mm byłby oczywiście lepszy, ale… cena i waga robią swoje.
  5. Z 24-70 mm nie korzystam wcale. Podczas podróży jest to mój backup. Gdybym miał 24-105mm, wykorzystywałbym go częściej i zabierał na hikingi czy w miasto jako “jedyny obiektyw” a teleobiektwy zostawałby w domu. Ale nie mam go póki co…. Niestety. Zamiast nosić 24-70mm i 70-300mm wolę ten pierwszy wymienić na szerszy kąt. 

Dlaczego taki układ i tylko dwa szkła w plecaku? Bo po dołożeniu statywu, wody i ciepłych ciuchów w plecaku zaczyna brakować miejsca. A i waga jest nie bez różnicy. Po prostu lubię długie wycieczki a każdy kilogram się na takich trasach liczy. A zimą do tego dochodzą rakiety śnieżne. Jeśli gdzieś zostaję na noc, np w schronisku czy fajnie położonym hotelu, to biorę trzy szkła.  

Docelowo, w perspektywie kilku lat Sony G lub Sigma Art 24-105mm na pewno znajdzie się w moim plecaku. Pewnie też skuszę się kiedyś na 100-400mm. Wtedy 24-70mm i 70-300mm pójdą na sprzedaż. Ale kiedy to będzie….

 

A poza tym do fotografii krajobrazu potrzebujecie jeszcze kilka innych gadżetów, które są niesamowicie istotne:

  1. Stawy – lekki, najlepiej carbonowy
  2. Filtry ND i polaryzacyjne
  3. Appki na smartphone’a
  4. Wyzwalacz (albo apkę)
  5. Dobry plecak fotograficzny albo hikingowy
  6. Kurtki: przeciwdeszczową i ocieplaną – zaznaczam: dobre kurtki 
  7. Rękawiczki 

Ale o tym kiedy indziej… A póki co, jeśli macie jakieś uwagi, potwierdzacie lub nie zgadzacie się z moimi stwierdzeniami – zapraszam do komentowania!

Sprostowanie na koniec: Zawarte linki do sklepów i serwisow zewnętrznych są linkami afiliacyjnymi.

Obiektyw do podróży, czyli uniwersalne szkło do Sony a7