Madera na tydzień – najciekawsze szlaki hikingowe

Buty górskie niemal same tupią przy walizce, kapelusz leży zniecierpliwiony, a bilety na biurku puszczają oczko obiecując przygody. Lecimy na Maderę! Na cały tydzień! Tylko… tylko co na miejscu?! Szlaki, chodzenie, zwiedzanie? Co zobaczyć, gdzie się wybrać? Na te wątpliwości i pytania właśnie tu mamy odpowiedź. Jak spędzić aktywnie 7 dni na Maderze. 

Lewady – czyli lekki trekking na Maderze

Chodnik w gęstym lesie czy nad pionową przepaścią wzgórza wulkanicznego? Tak często wyglądają lewady – ciągnące się kilometrami kanały irygacyjne, w których wartko płynie woda. Wiją się po zboczach, przecinają gęste lasy warzynowe i często przypominają trasy spacerowe, o różnicach wysokości raptem kilkudziesięciu metrów. 

Wędruje się nimi niezwykle przyjemnie, w akompaniamencie szumu wody, małych wodospadów i bujnej zieleni. Nie raz jednak przyprawiają o szybsze bicie serca, gdy od przepaści dzieli tylko skromna, niska barierka.

Lewady zostały zbudowane, by transportować wodę z środkowej części wyspy na nadbrzeżne plantacje banaów i trzciny cukrowej. Na Maderze jest 2500 km lewad i aż 1500 km ma wybudowane obok ścieżki pozwalające na łatwą naprwę, regulację przepływu i czyszczenie. Pracę tę wykonują levadieros, wyspecjalizowani robotnicy, których można spotkać na szlakach. O ile dziś jest to szanowana profesja, o tyle budową większości lewad zajmowali się niewolnicy lub skazańcy 300-400 lat temu. I biorąc pod uwagę skrajnie trudny, niedostępny teren, nie było to bezpieczne zadanie.

Lewada na Maderze

Po graniach górskich – ambitniejsze wyzwania

Madera wyrosła nad Atlantykiem za sprawą wulkanów i to lawa wraz z wysoką temperaturą i wodą utworzyły tutejszy krajobraz. Jeśli zdecydujecie się zejść z lewad i wybrać się na trekking w bardziej dzikie rejony (PR14, PR1) to liczcie się z bardzo stromymi podejściami i zejściami. Będzie też ślisko i mokro. Żeby nie było – uprzedzaliśmy!

Najciekawsze szlaki dzień po dniu

Poniżej znajduje się propozycja na spędzenie tygodnia na Maderze. Wybraliśmy najciekawsze szlaki i ułożyliśmy je w kolejności, która dozuje wrażenia i wysiłek. Na wstępie radzimy, by w dzień przylotu zostać w Funchal i rozejrzeć się po mieście. Zwłaszcza wieczorem jest tu bardzo przyjemnie, a zejście starówki i deptaku od portu po twierdzę będzie dobrą rozgrzewką przed całym tygodniem. Za bazę wypadową przyjmujemy właśnie Funchal, o czym na końcu wpisu.

Oczywiście te propozycje uwzględniają nadającą się do chodzenia pogodę. Jeśli pada, sprawdźcie na kamerkach internetowych, gdzie jest sucho (tu lista kamerek). Pogoda na Maderze bywa bardzo zróżnicowana. Jeśli pada wszędzie, odwiedźcie ogrody w Funchal, np Ogród Tropikalny. A jeśli leje… no cóż… może lokalne muzea, degustowanie ponchy i owoców na targu lub Netflix w hotelu? ;-)

Dzień 1
Funchal – zacznijmy spokojnie po przylocie

To przyjemne miasto, na którego obejście potrzeba dwóch lub trzech dni. Sama promenada i główny deptak w centrum zajmą Wam pół wieczoru, a zostaną jeszcze ogrody (Tropikalny i Botaniczny), kilka punktów widokowych, a dla wytrwałych – muzea. 

Funchal - ogród tropikalny

Funchal – Ogórd Tropikalny

Dzień 2 
Na start, to co jest najbliżej Funchal – Levada do Moinho i Levada Nova

To zaledwie 25 min autem od Funchal. Wejscie na lewadę znajduje się niemalże między domami i łatwo je przegapić jadąc autem. Zaczyna się w Lombada da Ponta do Sol, w pobliżu kościoła Lombada. Trasa zajmie Wam okoł 4h i jest raczej prosta. Jest tu kilka odcinków niezabezpieczonych oraz długi tunel. Zwieńczenie trasy to wodospad i przejście za nim.

Levada Nova - Madeira

Levada Nova – wodospad

Dzień 3
Półwysep São Lourenço (PR8) i Vereda dos Balcões (PR11)

Wcześnie rano lub późnym popołudniem wybierzcie się na Ponta de Sao Laurenco na wschodzie wyspy – to szlak „w tę i z powrotem”, na który potrzebujecie około 4h. Znajdują się tu cztery świetne punkty widokowe (więcej o punktach widkowych na Maderze tutaj). Jest tu trochę podejść, które przyspeiszą tentno. Unikajcie tej trasy w samo południe – za dużo turystów i gorsze zdjęcia. 

Pozostała część dnia (albo poranek albo wieczór) przeznaczcie na Vereda dos Balcões (PR11) położoną w Riberia Frio – to godzinny, lekki spacer do fajnego punktu widokowego. Lekki, ale uprzedzam, kilka schodów będzie.

Madeira 0- Ponta de São Lourenço

Zwężenie na półwyspie – około 70 metrów pionowego klifu 

Dzień 4
Pico Ruivo ze startem na Pico Areeiro – PR1

To szlak numer jeden na Maderze – 11km, 1100m w dół i w górę, „w tę i z powrotem”. Rozłożenie sił ma znaczenie, bo trasa ma kształ litery W. Zaczyna się łatwo – w dół, ale to proste i szybkie zejście, będzie potem morderczym podejściem. Widoki są tu fantastyczne. Temperatura wieczorem może spaść do kilku stopni, a z silnym wiatrem odczuwalna może być poniżej zera. Zostańcie na Pico Areeiro na zachód słońca!

Pico Areeiro

PR1 o zachodzie słońca, 200m od Pico Areeiro

Dzień 5
Levada do Alicerim z przedłużeniem do Lagoa do Vento

Levada do Alicerim prowadzi do małego jeziorka z wodospadem. Idzie się na jednej wysokości i tylko na końcu czeka Was trochę skakania po kamieniach nad strumieniem. W 2/3 jest rozdroże do wodospadu Vento – zejdźcie w dół. Dlasza część to kierunek na Rabacal – schronisko i restuarację (bardzo dobre jedzenie). Stąd wrócicie na parking asfaltową drogą (albo busikiem ;-)). Całość powinna zająć ze zdjęciami około 4h – to raptem 8km i 340m różnicy wysokości.

Alternatywnie możecie się wybrać na 25 Fontes (ten sam punkt startowy). Jest to trochę dłuższa trasa do małej sadzawki z 25 „wodospadzikami”. Wygląda to ładnie, szlak jest przyjemny, widać z niego drugą część wodospadu (Vento to górny wodospad, Risco – dolny)…  Ale… ciągną tu tłumy, co na wąskich lewadach jest bardzo irytujące – ani wyprzedzić, ani wyminąć. Jeśli nie będziecie tu „pierwsi” to odpuśćcie – szkoda nerwów.

Resztę dnia warto poświęcić na Porto Moniz i przejażdżkę ER 110 i ER 209.

PR1 o zachodzie słońca, 200m od Pico Areeiro

Dzień 6
Levada do Caldeirão Verde (PR9) – z przedłużeniem do Caldeirão Inferno

Całość proponowanej trasy to 15 km. Szlak zaczyna się przy bajkowej, tradycjynej chacie krytej strzechą. Stąd przejdziecie około 5,5 km wzdłuż lewady, niemalże na jednej wysokości. Towarzyszyć Wam będzie fantazyjnie bujna roślinność, piękne i strome zbocza. Szlak urozmaicają tunele i dwa mosty oraz liczne wodospady. Punk kulminacyjny PR9 to wysoki wodospad wpadający do krystalicznie czystego jezrioka – przyjemne miejsce na piknik. Stąd możecie przedłużyć wycieszkę do Caldeirão do Inferno – podobnego „kociołka” z wodospadem i małym stawem. Szlak jednak będzie o niebo trudniejszy – ponad setka schodów i niskie tunele. Końcówka jednak jest bardzo imponująca, zwłaszcza odcinek w wąwozie. Miniecie też najdłuższy tunel na wyspie z lewadą – 2,5 km długości. 

Jeden z mostów na szlaku PR9

Dzień 7
Levada dos Cedros (PR14)

Najfajniejszy odcinek tego szlaku to gaj drzew laurowych położny na małej równinie 1200m nad oceanem. Cała trasa ma 11 km i około 350 m różnicy wysokości. Jest przyjemna, ale jeśli spędziliście poprzednie dni na lewadach, to ta Was już niczym nie zaskoczy.

Pod drzewami laurowymi – punkt Terras do Andrade na szlaku PR 14

Odzież i co włożyć do plecaka

Jeśli jedziecie w lecie, to o pogodę możecie być spokojni – deszczu brak i będzie ciepło (20-25’C). Przyda się kapelusz i krem przeciwsłoneczny oraz lekki softshell na wieczór lub poranek (o pogodzie latem i zimą na Maderze).

Zimą wypada wziąć pod uwagę nieco niższe temperatury (14-20’C) oraz znacznie większą wilgotność i możliwiość wystąpienia przelotnych opadów. Peleryna lub kurtka przeciwdeszczowa w okresie od listopada do lutego przyda się na pewno!

Niezależnie od pory roku, wyprawa na Pico Ruivo wiąże się ze sporą różnicą wysokości – szczyt to 1862 m.n p.m. i gdy w Funchal jest 20’C to na górze wieje wiatr, a odczuwalna temperatura w ciągu dnia może spaść do około 7’C. Wieczorem będzie jeszcze zimniej, więc dobry softshell, polar i czapka okażą się niezbędne. Gdy wchodziliśmy na Pico Ruivo w grudniu, na szczycie zastaliśmy zamarznięte kałuże i strumyki, a zachód słońca podziwialiśmy w grubych kurtkach, czapkach i rękawiczkach. Jeszcze tego samego wieczoru w Funchal, wystarczyły nam lekkie sweterki.

Buty trekingowe, najlepiej za kostkę. O ile większość lewad to lekkie trasy spacerowe, o tyle Pico Ruivo, Sao Laurenco czy Inferno wiązać się będą z nieco trudniejszym terenem. Do tego często chodzi się po błocie, na które zwykłe “adidaski” będą za cienkie.

Czołówka – lewady przebiegają przez strome zbocza i często prościej było wydrążyć 50m tunelu niż prowadzić kanał stromym zboczem. Te 50m często ma niskie sklepienie, głębokie kałuże i zakręty. Bez czołówki będzie ciężko.

Woda i coś do przegryzienia – to musicie mieć zawsze przy sobie. Nie uświadczycie na lewadach żadnego schroniska, wodopoju czy budki z hotdogami. Jeśli wybieracie się na dłuższą trasę, sugerujemy zaopatrzeć się w prowiant. Na Pico Ruivo nie ma nawet gdzie nabrać wody!

Funchal at sunset

Funchal o zachodzie słońca

Gdzie spać na Maderze? Funchal to dobry wybór!

Najlepszą bazą wypadową i noclegową jest bezspornie Funchal (tu lista hoteli). Tu też będziecie mieli bogaty wybór restauracji, barów i pubów. Wieczorami deptak jest zapełniony i często odbywają się tu lokalne imprezy. Funchal jest też świetnie skomunikowane z resztą wyspy. Wszystkie wycieczki tematyczne, jak wyprawy 4×4 czy rejsy na obserwacje wielorybów ruszają właśnie z Funchal.

Baza hotelowa jest fantastyczna i na pewno znajdziecie coś dla siebie. Nam najbardziej przypadł do gustu hotel Terrace Mar. Jeśli zdecydujecie się na wypożyczenie auta (do czego zachęcamy), to weźcie pod uwagę parking – na ulicy możecie nie znaleźć miejsca. Przyjemniejsza część Funchal to ta zachodnia w kierunku Câmara de Lobos.

Spokojniejsze miejsca to:

  1. Câmara de Lobos (link)
  2. Porto Moniz (link)
  3. Caniçal (link)

 

Transport – wypożyczcie auto

Własny środek transportu da Wam ogromną swobodę i pozwoli zobaczyć najlepsze punkty widokowe na Maderze – a tych jest zatrzęsienie (tu lista 16tu najlepszych punktów widokowych).

 

Madeira - Road Trip

Z drogi ER110

Madeira Ponta do Rosto view point

Madera zimą czy latem – kiedy lecieć

Pico Areeiro

Pico Ruivo – najwyższy szczyt Madery szlakiem PR1